Uncategorized · Zabawki

Minionki atakują

Na życzenie mojego syna wymyśliłam bajkę o Minionkach (tych małych, żółtych z filmu animowanego). Nie pamiętam jej dokładnie, ale ogólny zamysł był taki, że żółte Minionki spotkały Minionki Murzynki, a potem Minionki Indianki. Po tej bajce moje dziecko stwierdziło, że jestem genialna i chciałby, żebym uszyła mu każdego rodziaju z wymienionych Minionków przynajmniej po kilka… Tradycyjny żółty Minionek prezentuje się tak:

Niestety, nie zdołałam już zrobić ich więcej, dlatego do towarzystwa dodałam im kilka plastikowych figurek (po zatwierdzeniu tej idei przez syna).

Szybko jednak zostałam uświadomiona, że błąd popełniłam kardynalny, gdyż Minionek nie miał co jeść… Jakże ja mogłam tak zlekcewazyć potrzebę podstawową Minonka… 😉 A co one jedzą? No, oczywiste, że lody. Biegają i krzyczą gelato! gelato! I chwilę później strawa dla Minionka była już gotowa:

CDN…

Reklamy
Prezenty · Zabawki

Prawdziwa Damska Samolotka – niespodzianka dla Ewy

Pewnego dnia postanowiłam zrobić Ewie niespodziankę. Cóż mogłabym jej podarować, wiedząc, że Jej pasja to samoloty? (Tak, dziewczyny także miewają takie zainteresowania 🙂 ).

Czy można w ogóle podarować coś związanego z lotnictwem, żeby ta rzecz zawierała jednocześnie akcent damski?

Mogłabym kupić jakiś ładny model, który zająłby zaszczytne miejsce na półce i spoglądał dostojnie na Ewę jako pamiątka. Mogłabym podejść do tego inaczej: kupić model do samodzielnego składania, żeby Ewa (oprócz pamiątki) miała również trochę zabawy. Mogłabym zabrać Ją do Muzeum Lotnictwa, ale to miejsce jest Jej świetnie znane i nie stanowiłoby to niespodzianki. Podeszłam więc do tego kreatywnie i prezent zrobiłam sama. Ale oczywiście nie był to zwykły, najzwyklejszy samolot, to byłoby za proste.

Zrobiłam więc dla Ewy na szydełku przytulankę – prawdziwą damską Samolotkę! 🙂


Ciekawi efektów? Zapraszam do galerii poniżej:

Spełnione marzenia · Z plastikowych butelek · Zabawki

Potworki kieszonkowe, czyli plastik z duszą

Ostatnio zrobiło mi się tu bardzo zielono, dlatego dziś przedstawię Wam coś bardziej kolorowego. Potworki kieszonkowe, czyli według mojego Synka takie, które mają „kieszonkę”, czyli dziurkę, do której można coś włożyć. Pierwotnie potworek miał być jeden i miał dziecku służyć jako pojemnik na kredki, które zazwyczaj nie trafiają na miejsce. Potworek miał go zachęcić do dbania o porządek. Ale jak zrobiłam pierwszego… Mama, a zrobisz mi jeszcze inne potworki?
Po szybkiej analizie zawartości półek i szafek w domu okazało się, że mam jeszcze kilka butelek nadających się do przetworzenia…

Wyżyłam się artystycznie 🙂
Do cięcia użyłam małego senatora i małych nożyczek. Rączki i korale mocowałam ćwiekownicą. Malowałam pisakami i lakierem do paznokci. Elementy klejone mocowałam klejem do tkanin (bo taki akurat miałam).
Cięte krawędzie są zabezpieczone na gorąco i nie można się nimi skaleczyć.

Synek nadał każdemu unikalne imię:
– oba fioletowe to Fioletek i Fiolek – czerwony to Profesor Karaluch
– biały to Zjadacz
– żółty to Minionek
– różowa to Różowiutka
– czarny to Skrzydlacz
– niebieski to Kropek
– żółto-brązowy to Piórek
– zielony to Zielonek
– pomalowany na indiańskie to Umatiki.

I to jeszcze nie jest koniec 🙂

Spełnione marzenia · Zabawki

Boksująca roślinka

Roślinka boksująca, jak nazywa ją Synek, pochodzi z gry. Gra sama w sobie nie była fajna, ale dziecku zapadły w pamięć postacie w niej występujące. A w szczególności ta…

Wybrałam gufrowaną włóczkę w kolorze zielonym, żeby roślinka wyglądała jak roślinka. To był dobry wybór, bo przez to maskotka jest miękka i chce się ją przytulać. Synek zadowolony.
Gry się pozbyliśmy. A postacie z tej gry lepiliśmy także wspólnie z plasteliny ☺.

Bez kategorii · Spełnione marzenia · Zabawki

Bodzio z planety Agi Bagi

Bodzio to bohater nowej polskiej bajki Agi Bagi. Na początku, kiedy Synek mi ją pokazał, pomyślalam jeju, następna schiza, jak Dobranocny Ogród… Ale nic bardziej mylnego. Agi Bagi to urocza produkcja, która w zabawny i przystępny sposób przybliża dzieciom zagadnienia związane z Ziemią, ekologią i relacjami międzyludzkimi. Urzekła mnie zabawność, forma, postaci i nazwy różnych przedmiotów, a także wpadająca w ucho piosenka (z odcinka pt.: Hałas) I ty też masz siłę, możesz dać światu tyle… Zebromarchewka, kurze jajo, kurze jajo, motylopapuga… Polecamy, posłuchajcie 🙂 Jestem nią zachwycona zarówno ja, jak i mój Synek. I to właśnie na Jego prośbę zrobiłam Bodzia, jednego z głównych bohaterów Agi Bagi. Miałam akurat jeszcze trochę zielonej włóczki od Pixela… Wzoru nie miałam, robiłam go jak zwykle z głowy, patrząc na kadry z bajki. Oto efekt:

Niedawno odwiedziłam stronę bajeczki, na której dodano  sklepik z m.in. maskotkami. Otworzyłam zdjęcie dla porównania, czy mój robiony jest podobny do oryginału… Z obawy, że mogłabym nie być obiektywna w swej ocenie, poprosiłam o opinię eksperta – Synek stwierdził, że fajniejszy jest mój i ten, skąd wnioskuję, że Bodzio jest podobny 🙂

P.S. Nie otrzymuję żadnych profitów z tytułu opisu wymienionego tytułu.

Dodatki · Poduszki · Spełnione marzenia · Zabawki · Zamówienia specjalne

(Prawie) Spełnione marzenie Tomka – Pixel XL

Tomek miał niedawno urodziny. Trzydzieste drugie, więc jest już całkiem dużym chłopcem. Ale to wcale nie przeszkadza mu mieć słabości do gromadzenia oryginalnych zabawek. Jest to na swój sposób urokliwe  hobby. Marzeniem Tomka był Pixel, maskotka Kabaretu Obcisłego, którą jakiś czas temu miałam przyjemność wykonać. Życzył sobie, żeby na pleckach miał wyhaftowany napis. Pixela zrobiłam w formie poszewki  na poduszkę wielkości jaśka. Z takim wypełnieniem może być maskotką/przytulanką/ozdobą pokoju itp.  Jest ściśle odwzorowany na swoim poprzedniku.

Oto i rezultat Pixel XL:

DSC_7214-picsayDwa Pixele razem (duży z wypelnieniem)

DSC_7211-picsay Dwa Pixele razem (duży bez wypełnienia)

DSC_7212-picsay Wypełniony w całej okazałości 🙂

IMG_6871-picsay IMG_6872-picsay    Pierwszy wyraz napisu na pleckach

DSC_7230-picsay Drugi wyraz napisu

DSC_7238-picsay Napis na pleckach w całości

Co prawda Pixel jest gotowy, ale marzenie spełnione jest prawie, bo Tomek nie odebrał swojego prezentu.

 

 

 

 

 

Spełnione marzenia · Zabawki

Mario

Trochę spóźniłam się z dodaniem tego wpisu, ale lepiej późno, niż wcale 😉

Niedawno marzeniem mojego Synka było mieć maskotkę z gry Super Mario Bros. Ale oczywiście nie taka kupioną, tylko „uszytą” przez mamę. Mama miała kłopot, bo brak schematu opóźniał rozpoczęcie procesu tworzenia. No, ale jak to zwykle ja, posiedziałam, pomyślałam i bez schematu zaczęłam od spodni. Dlaczego? Przyznam się: miałam najmniej kordonka w tym kolorze i uzależniłam od rozmiaru spodni rozmiar całej maskotki. Posiłkowałam się obrazkiem, jaki Synek wybrał sobie z sieci. Codziennie po przedszkolu pytał, czy już skończyłam. Nie mógł się doczekać, co chwilę mnie poganiał i przytulał Mario, który był jeszcze bez głowy.  Głowę zrobiłam na końcu, żeby też nie różniła się rozmiarem od reszty. Włosy to mój autorski pomysł, znikąd nie ściągnięty, ale nie mam pewności, czy ktoś przede mną czegoś takiego już nie wymyślił 😉 

Tak mi wyszedł:

picsay-1427668674 picsay-1427669284picsay-1429184981 picsay-1429185325 picsay-1429185178 picsay-1429184801 picsay-1427669434

Spełnione marzenia · Zabawki

Królik „bagienny” – spełnione marzenie Oliwii 3

Uwielbiam spełniać marzenia. A marzenie Oliwii mam przyjemność spełnić już trzeci raz! Był nim… królik. Ale nie taki zwyczajny. Miał być w kolorze „bagiennym”. Spędziłam trochę czasu na poszukiwaniach odpowiedniego i satysfakcjonującego odcienia zieleni, ale z pozytywnym efektem. Kolor został zatwierdzony, więc mogłam zabrać się do dzieła. Całość  z kordonka nr 8.

Zanim trafił do Właścicielki, trochę to trwało z różnych przyczyn, ale dotarł. Podróż królika była krótsza, niż Małpolka, dzięki czemu znalazł się na miejscu szybciej od swego poprzednika. A oto i nasz bohater:

picsay-1425769052

picsay-1425769224picsay-1425769418

 

picsay-1425769648 picsay-1425769838

Projekt zatwierdzony przez mojego Synka poprzez przytulenie i stwierdzenie: Fajny! Nadaje się! 

Pozdrawiamy serdecznie Panią Oliwię  🙂

Bez kategorii · Spełnione marzenia · Zabawki

Kórlik – spełnione marzenie Pawełka

W tytule nie ma pomyłki. Kórlik (nie królik) był marzeniem Pawełka. Biały i nieco większy niż królik mojego Synka. Nie robiłam go z wzoru – jak to ja – tylko robiłam z pamięci. Miałam obawy, co do kształtu korpusu, jaki powstał, dlatego zrobiłam też  korpus drugi (z włóczki). Wybór padł jednak na ten pierwszy, zrobiony z kordonka. Bardzo się starałam, żeby wykończyć go tak samo, jak pierwowzór. Wyszedł tak:

picsay-1423132413       picsay-1423132492

 

A tu z prototypem:

picsay-1423133097            picsay-1423132959picsay-1423132258

Mój Synek myślał, że to dla niego, lecz niestety musiałam Go rozczarować. Na pociechę jednak otrzymał tego włóczkowego, i powiedział, że to dziadek królik. Na życzenie Synka ma buzię na wzór uśmiechu Mony Lisy i bez zębów:

picsay-1423133391      picsay-1423133248

 

To mój drugi królik z włóczki i stwierdzam, co następuje: robi się szybciej, ale mniej szczegółowo można dopracować kształty.

Pawełek podobno jest zachwycony nowym przyjacielem. Za jednym zamachem spełniłam dwa marzenia, z czego jestem ogromnie zadowolona. Miło było się spotkać po latach z mamą Pawełka 🙂

Na koniec przedstawiam trzy pokolenia królików razem (paradoksalnie dziadek wiekowo jest najmłodszy 😉 ):

picsay-1424694194            picsay-1424694568 picsay-1424694750

Bez kategorii · Etui - sweterki na telefony · Sklep · Spełnione marzenia · Wydarzenia · Zabawki

Pierwsze urodziny Kufra Marzeń​ :)

Kochani, za dwa dni (18.02) Kufer Marzeń będzie obchodził swoje PIERWSZE URODZINY! Przez ten rok dużo się zdarzyło, spełniło się wiele marzeń i na wielu twarzach pojawił się uśmiech. Dziękuję Wam, bo bez Was nie byłoby tego wszystkiego 🙂 Z okazji 1 urodzin Kufer Marzeń przygotował dla Was NIESPODZIANKĘ! Szczegóły na facebooku. Zapraszam 🙂