Aplikacje · Dodatki · Uncategorized

Minionki atakują 2

Idąc za ciosem, zrobiłam dwie aplikacje z Minionkami.

Aplikacja Minionek 1

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Powstały z tej samej cienkiej włóczki, co maskotki. Nie korzystałam z żadnego wzoru. Pierwotnie miały znaleźć się na koszulce, ale się rozmyśliłam. Czekały dość długo na swoje przeznaczenie, aż wreszcie znalazły swoje miejsce. Niedługo zdradzę jakie 😊

Reklamy
Uncategorized · Zabawki

Minionki atakują

Na życzenie mojego syna wymyśliłam bajkę o Minionkach (tych małych, żółtych z filmu animowanego). Nie pamiętam jej dokładnie, ale ogólny zamysł był taki, że żółte Minionki spotkały Minionki Murzynki, a potem Minionki Indianki. Po tej bajce moje dziecko stwierdziło, że jestem genialna i chciałby, żebym uszyła mu każdego rodziaju z wymienionych Minionków przynajmniej po kilka… Tradycyjny żółty Minionek prezentuje się tak:

Niestety, nie zdołałam już zrobić ich więcej, dlatego do towarzystwa dodałam im kilka plastikowych figurek (po zatwierdzeniu tej idei przez syna).

Szybko jednak zostałam uświadomiona, że błąd popełniłam kardynalny, gdyż Minionek nie miał co jeść… Jakże ja mogłam tak zlekcewazyć potrzebę podstawową Minonka… 😉 A co one jedzą? No, oczywiste, że lody. Biegają i krzyczą gelato! gelato! I chwilę później strawa dla Minionka była już gotowa:

CDN…

Prezenty · Zabawki

Prawdziwa Damska Samolotka – niespodzianka dla Ewy

Pewnego dnia postanowiłam zrobić Ewie niespodziankę. Cóż mogłabym jej podarować, wiedząc, że Jej pasja to samoloty? (Tak, dziewczyny także miewają takie zainteresowania 🙂 ).

Czy można w ogóle podarować coś związanego z lotnictwem, żeby ta rzecz zawierała jednocześnie akcent damski?

Mogłabym kupić jakiś ładny model, który zająłby zaszczytne miejsce na półce i spoglądał dostojnie na Ewę jako pamiątka. Mogłabym podejść do tego inaczej: kupić model do samodzielnego składania, żeby Ewa (oprócz pamiątki) miała również trochę zabawy. Mogłabym zabrać Ją do Muzeum Lotnictwa, ale to miejsce jest Jej świetnie znane i nie stanowiłoby to niespodzianki. Podeszłam więc do tego kreatywnie i prezent zrobiłam sama. Ale oczywiście nie był to zwykły, najzwyklejszy samolot, to byłoby za proste.

Zrobiłam więc dla Ewy na szydełku przytulankę – prawdziwą damską Samolotkę! 🙂


Ciekawi efektów? Zapraszam do galerii poniżej:

Dodatki · Torby i torebki

Torba w 15 minut bez szycia!

Temat trochę letni, ale patrząc na obecną aurę stwierdzam, że będzie w sam raz 🙂
Do realizacji tego pomysłu zainspirował mnie Pinterest. Przypomniałam sobie, że mam w szafie kilka koszulek (powinnam napisać „T-shirty”,  ale bardzo nie lubię tego słowa), takich z fajnymi obrazkami, ale od dawna ich nie noszę. Postanowiłam dać im drugie życie.
Każda z koszulek zmieniła się w niepowtarzalną, wytrzymałą i wygodną torbę. Odcięłam im rękawki, dekolt wyciełam od talerza. Tak powstał otwór i uszy torby. Brzegów nie trzeba obszywać, jeśli koszulki są bawełniane, wystarczy tylko delikatnie naciągnąć materiał w miejscu cięcia i to wystarczy, nic się nie strzępi ani nie pruje. Dół koszulek według mojego pomysłu może być albo z frędzelkami, albo bez. Żeby powstały frędzelki ponacinałam dół koszulki w paski o grubości 1 – 1,5 cm i o długości „ma oko”. Każdy pasek przez wiązaniem również trzeba naciągnąć. Tworzą się wtedy takie efektowne sznureczki. Wymyśliłam specjalny sposób wiązania, aby dno było wytrzymałe i nic z torby nie wypadało. Jeśli frędzelki mają być na zewnątrz torby, wiązać należy ma prawej stronie. Jeśli nie chcemy widocznych frędzelków, to wiążemy po lewej stronie koszulki, wtedy są one schowane w środku, a z zewnątrz tworzy się dno wyglądające podobnie jak warkocz.
Wymyśliłam również takie torby w wersji mini z koszulek po moim Synku, z których już wyrósł.  A oto efekty:

Bez kategorii

Biedronka na talerzu, czyli „jak dorosnę, będę Szefem Amaro”

Zakładając tego bloga obiecałam sobie, że nie będzie tu miejsca na żadne kulinaria. Nie przypuszczałam jednak, że przyjdzie taka chwila… Otóż wyobraźcie sobie, że mój Synek (lat 5 -przyp. red.) po obejrzeniu programu Hell’s Kitchen stał się wielkim fanem Szefa Amaro i postanowił, że właśnie Szefem Amaro zostanie, jak dorośnie. Na dobranoc życzy sobie od czasu do czasu czytywać książkę kucharską Kubusia Puchatka. Piszę o tym dlatego, że Synek co jakiś czas tworzy swoje własne przepisy i potrawy na kolację, a mnie rozpiera matczyna duma 🙂 Każdą potrawę najpierw tworzy, nazywa, a potem wymyśla przepis i zapisujemy go razem w zeszycie i rysujemy składniki. Oto kilka najładniejszych kolacji, jakie mój Synek przygotował:

picsay-1445935517                                                Robaczki

picsay-1445935244 Sałatka z jabłka, banana i śliwki z miodem.

picsay-1445935656Biedronka (z pomidora, oliwek i listków bazylii)

picsay-1445936028Pacman (z jabłka i poziomek)

IMG_20151027_095539-picsay Wyścigi na sałacie

received_10208381457037079-picsayWyścigi na łyżwach

Tak, to naprawdę zrobił mój pięciolatek 🙂

Jeśli podobają Wam się Jego kolacje, dajcie temu wyraz, a podamy całe przepisy 🙂